środa, 18 września 2013

I don't wanna die - so you're gonna have to.


"I am a lion and I want to be free,
Do you see a lion when you look inside of me?
Outside the window just to watch you as you sleep,
Cause I am a lion born from things you cannot be.
"

Misha Aleksander Crowley

ok 21 lat | Biseksualny | Melancholik
Marzyciel | Sentymentalny | Pochodzi ze stanu Ohio
W połowie Rosjanin | Posiada czarnego Chevroleta Impale z 1967r.

Wygląd
Należy do osób raczej średniego wzrostu. Jest dość drobny i szczupły choć nie do przesady. Jego mięśnie nie są wyraźnie widoczne na pierwszy rzut oka. Mimo to jest wystarczająco silny żeby sobie radzić.
Jego włosy w zależności od oświetlenia wahają się pomiędzy blondem, a wyraźnie ciemnym blondem. Jego oczy są niebieskie z wdzierającymi się szarościami. Ma charakterystyczny sposób chodzenia - niedbałe, luźne wymachy nogami do przodu co podkreślają jego długie, dość szczupłe nogi.

Ubiór
Zwykle chodzi ubrany na czarno. Najczęściej wybiera koszulki z logiem zespołu ale nie gardzi też zwykłymi koszulami. Nosi czarne długie spodnie, prawie zawsze wciśnięte w glany, które, nie da się ukryć, wiele już z nim przeszły. Czasem zdarzy się że założy kapelusz.
Kiedy robi się zimniej zakłada czarną bądź szarą bluzę lub skórzana, czarna kurtkę a"la ramoneskę.
Na lewym nadgarstku prawie zawsze ma zawiązaną czarną chustkę.


Charakter
Na ogół siedzi z boku i obserwuje innych. Bywa uparty i nieznośny ze
swoimi "humorkami". Zdarza mu się zachowywać niczym niezdecydowane, obrażone dziecko. Nie raz zdenerwowany powie coś przykrego, co może zaboleć drugą osobę. Czasem udaje zimnego, obojętnego na to co dzieje się dookoła, a bycie miłym kosztuje go dużo energii.
Jednak mimo wszystko stara się być pomocny. Nie odrzuca potrzebujących, czy po prostu samotnych. Sam na ogół jest nieśmiały.
Chodzi z głową w chmurach przez co często, przez nieuwagę zrobił sobie krzywdę. Nie należy do osób egoistycznych. Po prostu lubi dzielić się z innymi. Stara się być też wyrozumiały i spokojny wobec większości ludzi. Nienawidzi być ograniczany lub zmuszany do czegoś.
Kieruje się swoimi prawami i przekonaniami.

Historia
Nigdy nie należał do typu rodzinnego. W poczuciu samotności wyjechał z rodzinnego miasta by znaleźć sobie lepsze miejsce. Wiele podróżował jeszcze z ojcem.
Przez większość swojej dużej "rodzinki" był uważany za typową "czarną owcę". Wszystko co robił było według nich złe. Nie mógł znieść ich krzywych spojrzeń i nieprzychylnych komentarzy.
Codziennie był porównywany do swojej siostry jako przykład "czegoś gorszego".
Miał dosyć bycia "tym złym" i niesłusznie oskarżanym o wszystko, dlatego uciekł.
Zawsze trzymał się jednak na uboczu. Poznawał ludzi ale nie mieszał się za bardzo w ich "towarzystwo". Nie dało się ukryć, że męczyła go pewnego rodzaju samotność.
teraz zatrzymał się tutaj.

Zainteresowania
Od dziecka interesował się astronomią, sztuką i medycyną.
Kocha książki, chociaż czytanie ich czasami zajmuje mu dużo czasu. Woli się nad nimi zastanawiać niż brnąć tępo w fabułę. Lubi również śpiewać choć jest bardzo nieśmiały więc usłyszeć go można bardzo rzadko. potrafi malować, rysować i skończył szkolę pod kątem grafiki i fotografii.
Interesuje sie też sprawami paranormalnymi i "magią"


Dodatkowe
 - Nie przepada za dziećmi.
- Czasem zakłada okulary.
- Uwielbia piwo i kawę.
- Dobrze czuje się w czasie deszczu.
- Źle znosi upały.
- Boi się strzykawek
- Można go ułaskawić "czułością"

(Notka zapewne będzie wymagała małych poprawek. Wiec w najbliższym czacie jeśli będzie jakiś błąd - zostanie poprawiony.)

4 komentarze:

  1. [ Witaj.
    Hm, co powiesz na nowy wątek? ]

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Świetnie. Pozwól zatem, że zacznę. ]

    Słońce chyliło się leniwie ku linii horyzontu, zalewając wnętrze salonu intensywnym światłem. Ciemnowłosa przysiadła skrzyżnie na podłodze, tuż przed ciągnącym się przez całą wysokość ściany oknem. Napawała się ostatnimi, przyjemnie ciepłymi objęciami słońca. Dziewczyna westchnęła cicho, wsparłszy się od tyłu na rękach. Naprawdę lubiła patrzeć na zachody.. choć robiła to tylko, gdy nikogo nie było w pobliżu. Wbrew pozorom, w towarzystwie wolała utrzymywać dystans od swego prawdziwego ja. Rozejrzała się badawczo po pomieszczeniu, upewniwszy się, że jest sama. Odchrząknęła lekko i.. zaczęła coś nucić. Nucenie powoli nabierało na sile, po czym zmieniło się w śpiew. Cóż, nieczęsto można było usłyszeć, jak śpiewa, a głos miała czysty; mocny, a jednak melodyjny, z ledwie dosłyszalną chrypką w niektórych momentach.

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Hayoo. ~ Jest pan chętny do RPG? ]

    | Jade

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Z gory przepraszam za brak polskich znakow. ]

    Glos dziewczyny zalamal sie nagle miedzy kolejnymi dzwiekami, a nastepnie uwiazl w gardle. Zupelnie, jakby czula na sobie czyjes spojrzenie. Odwrocila niepewnie wzrok, patrzac teraz w strone drzwi wejsciowych do salonu. O cholera; przeszlo jej przez mysl. Czyli jednak ktos tam byl.
    - Hej. - Niemal szepnela, odzyskawszy zdolnosc mowienia. Wstala, prsyfladajac sie chlopakowi, ktory uraczyl ja swoim towarzystwem. Cos w nim nie gralo.. - Wszystko w porzadku? - Spytala, przechylajac glowe.

    OdpowiedzUsuń